mar 062015
 

No to sprzedajemy

W czasie kiedy lata temu wstępowałem do PZŁ i starałem się o pozwolenie na broń, akurat trafiła się zmiana władzy i kolejna wiekopomna reforma kolejnego wiekopomnego rządu, w tym między innymi nowa ustawa o broni i amunicji. Sejm ustawę uchwalił, ale nieświętej pamięci ówczesna ministerka zdrowia nie raczyła wprowadzić na czas przepisów porządkowych. Nowa ustawa wprowadzała nakaz badań, ale ministerstwo zdrowia miało obowiązek sprecyzować jakie badania i kto ma je wykonywać, ale przez rok nie mogło sobie z tym problemem poradzić i przez ten czas policja wstrzymała wydawanie pozwoleń na broń. Setki ludzi, w tym ja, musieliśmy czekać na ministerkę…

Nie pamiętam też czy przy pisaniu podania o pozwolenie wiedziałem o tym fakcie czy nie, ale według nowej wtedy ustawy policja będzie wydawać decyzję o pozwoleniu na określoną ilość sztuk broni… Jakoś nie pamiętam jak to było, ale gdy w końcu decyzję po blisko roku dostałem byłem tak szczęśliwy, że przez myśl mi nie przeszło odwoływanie się od decyzji o pozwoleniu posiadanej broni – na „3 sztuki broni palnej myśliwskiej”.

W ciągu kolejnych kilku lat szybko zakupiłem trzy sztuki broni i gdy niedawno postanowiłem dokupić kolejną jednostkę miałem do wyboru, sprzedać stary sztucer, lub wystąpić o nowe pozwolenie na większą ilość broni. Pierwsza możliwość wydawała mi się najszybsza i najprostsza… Następnym razem chyba wybiorę pierwszą opcję.

Dajemy ogłoszenie

Pierwszym problemem z jakim spotyka się człowiek sprzedający broń jest niewielka ilość forów i portali łowieckich w których można używaną broń na sprzedaż ogłosić. Ogłoszenie w pismach typu Łowiec czy Brać Łowiecka od razu sobie odpuściłem, bo przeglądając te pisma można się przekonać, że ilość ogłoszeń jest znikoma, co świadczy o małej skuteczności lub nieatrakcyjnej cenie… Z dostępnych miejsc internetowych wartych uwagi na wyróżnienie zasługuje portal kol. Janickiego – Optyka Myśliwska. Nie ma właściwie w tej chwili konkurencji dla Optyki, portal się cały czas rozwija i mam nadzieję będzie tak nadal. I o ile cały portal działa sprawnie, to jednak wymaga czyjejś „obsługi”. Ogłoszenie musi zostać przez kogoś zatwierdzone zanim się ukaże i w ten sam sposób zdejmuje się nieaktualne ogłoszenie, czy odświeża lub zmienia cenę… Brakuje tu czegoś na kształt panelu sterowania jak np. w portalu GunTrader, gdzie samemu można dodać ogłoszenie, uiścić opłatę za wyróżnienie i zdjąć gdy stanie się nieaktualne, wszystko wykonuje się automatycznie i ukazuje/znika natychmiast. Poszukujący broni może również ustawić sobie filtry wyszukiwania i dostawać powiadomienia, np. gdy pojawia się nowa broń spełniająca kryteria wyszukiwania – to dostaje maila. To taka mała wskazówka na ulepszenie jak na razie i tak najlepszej Polskiej strony z używaną bronią. Jak na tak duży kraj jak Polska rynek wtórny jest strasznie kiepsko rozwinięty, może dzięki takim portalom jak kol Janickiego sytuacja się poprawi.

Największy portal i forum łowieckie daje możliwość wystawienia dwóch ogłoszeń bezpłatnych w ciągu 4 tygodni, ale jak widać niewiele osób korzysta z tego sposobu. Na łowieckim w porywach można zobaczyć 30 ogłoszeń broni… To o czymś chyba świadczy. Szkoda… Zdjęcia muszą być mikroskopijne 200kB i nie da się ich normalnie oglądać bez wykonania 10 kliknięć i zamknięciu kilku kolejnych okien. Czas w portalu lowiecki.pl zatrzymał się jakieś 15 lat temu… i nie tylko w dziale ogłoszeń, cała strona wygląda jakby ktoś od nowa starał się wynaleźć platformę do forów, (jak np. vBulletin) ale nie bardzo mu wyszło…

Odbieramy maile i głupie telefony

Ta część wymaga uzbrojenia się w cierpliwość. Jeżeli cena jest atrakcyjna to jest sporo telefonów, ale i tak każdy bez wyjątku chce jeszcze taniej, a najlepiej żeby mu przywieźć do domu na drugi koniec Polski, to wtedy zobaczy i się namyśli… Jest też sporo maili najczęściej podobnych do kontaktów telefonicznych, lub po prostu z żenująco niskimi ofertami… Inni się umawiają i nie pojawiają…

Typowy przykład:

Witam, oferuję 1000zł. Promesa w kieszeni, finalizacja w każdej chwili, jestem z Warszawy. Darz Bór, MB

Oczywiście Pan nie raczył się ani pojawić ani odpisać, że nie może jednak przyjechać, że się rozmyślił… ani be ani me…

I tak trzeba się bujać aż dopisze nam szczęście i trafi się ktoś kto wie czego chce, gotowy jest się spotkać i chociaż zobaczyć broń…

Formalności

Musimy spisać umowę kupna-sprzedaży broni, zabrać promesę od kupującego i zanieść czy też wysłać do policji razem z legitymacją posiadacza broni, żeby policja mogła wykreślić sprzedaną broń z ewidencji. Przy planowanym zakupie nowej jednostki od razu można napisać podanie o wydanie nowej promesy i zapłacić ( w tej chwili 17zł) opłatę skarbową.

Podsumowując, chyba następnym razem w takiej sytuacji będę ubiegał się o rozszerzenie pozwolenia i zwiększenie ilości posiadanych sztuk broni, bo sprzedaż jak się nie ma szczęścia i spotka dobrego kupca wcale nie jest szybsza…

Sztucer udało mi się sprzedać i wygląda na to, że trafił w dobre ręce młodego myśliwego i będzie używany i dobrze służył przez kolejne 30 lat. Teraz trochę żałuję, że tak wyszło, mam duży sentyment do tej broni, która była moją pierwszą jednostką i z której pozyskałem najwięcej zwierza.

brno1
brno2
brno3
brno4
brno5
brno6