paź 192014
 

Optyka Minox

Moja pierwsza styczność z optyką firmy Minox miała miejsce dobre 7-8 lat temu. W tamtym okresie szukałem jakiejś w miarę dobrej lornetki, której przeznaczeniem miało być głównie polowanie z podchodu. Chciałem kupić lornetkę o powiększeniu 8-10x i ze światłem około 40mm. Miała to być w miarę lekka konstrukcja, solidna i z dobrymi szkłami.

Wówczas przekonałem się, że lornetki o takich parametrach nie są popularne wśród naszych myśliwych i na rynku wtórnym nie było w tamtym czasie nic godnego uwagi poza kilkoma wysłużonymi egzemplarzami starych Zeissów Dialyt 10×42. Zacząłem rozglądać się w ofercie nowych modeli, niestety czołówka firm Europejskich była poza zasięgiem mojego portfela… Zacząłem wtedy przeglądać co się sprzedaje za wielką wodą i tak wpadłem na trop lornetek Minox.

Lornetki

Minox, chociaż firma Niemiecka, w tamtym czasie przebojem podbijał rynek Amerykański a w Europie ich produkty kierowane do myśliwych nie były specjalnie znane. Ich lornetki zbierały bardzo pochlebne recenzje. Produkty były optycznie bardzo dobrej jakości za w tamtym czasie niewielkie pieniądze. Nastawiłem się na zakup modelu Minox BD 8.5×42 BR, niestety nie udało się go znaleźć w Europie, więc lornetkę kupiłem ze Stanów.

Tak to już u nas jest, że często Europejski produkt taniej jest wyeksportować, kupić w USA, sprowadzić, zapłacić cło i VAT… i wyjdzie taniej niż iść do sklepu… 🙄 Podobnie jest z innymi rzeczami… Sztucer Tikka T3 do niedawna kosztował w USA $350, a i dzisiaj można ją kupić za niewiele ponad $500… Ceny Europejskie często są prawie dwukrotnie wyższe… 🙁

Lornetkę Minox 8.5×42 mam do dziś i jeździ w schowku w samochodzie, jest używana dosyć często do obserwacji różnej zwierzyny i jako zapasowa, ale kilka dobrych lat polowałem z nią jako jedyną lornetką na podchód i latem na rogacze.

W tym roku również miałem okazję używać przez kilka miesięcy nowej lornetki Minox 8×56 BL, która jest bardzo dobrej jakości lornetką nocną i sprawowała się znakomicie.

Lunety

Po sukcesie swoich lornetek Minox wprowadził na rynek Amerykański lunety serii ZA3 i ZA5. Znowu okazały się one sukcesem… i znowu nie dało się ich kupić w Europie… Lunety stanowiły sporą konkurencję dla lunet Zeiss Conquest, były tańsze, linia ZA5 oferowała większy zakres powiększeń. co wtedy robiło się modne.

Kupiłem wtedy lunetę Minox ZA5 2-10×40 z myślą o lekkim sztucerze w kalibrze .243, jednak w końcu zamontowałem ją na sztucerze Tikka M595 w .223 Rem. Pierwsze egzemplarze lunet ZA3 i ZA5 cierpiały na problemy z regulacją ostrość w okularze i trzymaniem nastawów, ale dwa egzemplarze ZA5 które były w moim posiadaniu nigdy nie sprawiły żadnych kłopotów. Polowałem z tymi lunetami jakiś czas i sprzedałem razem ze sztucerem żeby sfinansować kolejny zakup.

minox_ze5i_5

Luneta Minox ZE5i 3-15×56

Linia lunet ZE5i

Podczas gdy lunety poprzednich serii skierowane były do klientów Amerykańskich, nowa linia lunet ZE5i jest typową linią lunet dla odbiorców Europejskich. Minox ma do zaoferowania kilka modeli od typowo biegowej 1-5×24, przez typowe modele do polowań nocnych z obiektywami 50mm i 56mm, do topowego modelu przeznaczonego do polowania na większe odległości.

Wszystkie modele mają podświetlane krzyże, tubusy 30mm, są również dostępne z szyną wewnętrzną Zeissa. Mi najbardziej spodobał się model z obiektywem o średnicy 56mm i powiększeniem 3-15x.

Minox ZE5i 3-15×56 – pierwsze wrażenia

O ile lunety linii ZA3 i ZA5 były przyzwoicie wykonane i zapakowane, lunety ZE5i to skok jakościowy. Przy pierwszym zetknięciu widać, że ktoś poświęcił czas nie tylko na projekt lunety, ale i na szykowne drewniane opakowanie.

Co w pudełku

minox_ze5i_3

Obiektyw 56mm i szkło firmy Schott

W kartonowym opakowaniu znajduje się drewniane pudełko a w nim dobrze zabezpieczona pianką luneta. W pudełku oprócz lunety znajdziemy instrukcję, dwie baterie w specjalnym holderze i szmatkę do czyszczenia szkieł. Czego mi w tym wszystkich brakuje to tradycyjnej osłony typu „bikini” lub gumowych zaślepek podobnych do tych jakie Minox dodaje do lornetek serii BL, czy Meopta do swoich lunet. Jednak można zamówić do nich neoprenową osłonę jakie były dostępne w poprzednich modelach ZA3 i ZA5, jednak ja nigdy nie mogłem się do tego rozwiązania przyzwyczaić, a notorycznie pękających osłon Butler Creek nie lubię…

Budowa

Model który wybrałem to ZE5i 3-15×56 z krzyżem numer 4. Jest to typowy Niemiecki krzyż z podświetlaną kropką pośrodku. Jest on umieszczony w drugim planie, czyli nie zmienia wymiarów podczas zmian krotności. Jest to troszkę węższa wersja gdzie belki są dosyć wąskie i przypomina bardziej krzyż numer 7 znany z lunet Schmidt & Bender. Ma on również jedną cechę, za którą osobiście nie przepadam… Mianowicie kreski na  środku nie przecinają się, a zamiast tego umieszczono tam kropkę, która jest dosyć sporych rozmiarów w porównaniu do grubości linii. W dodatku linie nie dochodzą do kropki i miedzy liniami a kropką jest odstęp. Materiały reklamowe niestety nie oddają tego, krzyż w rzeczywistości wygląda jak na rysunku obok.

Krzyż w lunecie Minox ZE5i

Krzyż w lunecie Minox ZE5i

Nie jest to może wada w lunecie myśliwskiej i w polowaniu nie ma znaczenia, jednak w moim odczuciu psuje trochę całość i utrudnia strzelanie do tarczy na większe odległości. Moim zdaniem dobry podświetlany krzyż nie musi mieć czarnej kropki na środku! Niestety nie wszyscy podzielają to zdanie i wiele producentów, między innymi wspomniany Schmidt & Bender oferują podobne rozwiązania np. w swoich lunetach serii Klassik.

Sama regulacja podświetlenia ma 11 stopni i można je wyłączyć pomiędzy kolejnymi krokami, nie trzeba za każdym razem wracać do pozycji zero. Baterię wsadza się w specjalnym holderze do środka pokrętła regulacji. Holder mieści dwie baterie, jest to dosyć sprytne rozwiązanie, bo zawsze mamy pod ręką zapasową baterię i wystarczy tylko holder obrócić o 180 stopni.

Minox ZE5i

Minox ZE5i regulacja podświetlenia, pozycji krzyża i paralaksy

Z tej samej strony znajduje się również pokrętło regulacji paralaksy, które działa płynnie i w lunetach o powiększeniu x15 jest po prostu niezbędne. Pokrętło paralaksy jest wyskalowane od 50m do nieskończoności.

Same pokrętła regulacji krzyża są bardzo precyzyjne i można je wyzerować. Od biedy można je używać do strzelania na większe odległości jeżeli ktoś preferuje, chociaż nie jest to luneta idealna do tego celu. Jeden klik to 1cm na 100m. Zakres regulacji jest wystarczający do zastosowań łowieckich i całość sprawie solidne wrażenie.

Regulacja powiększenia jest bardzo płynna, podobnie jak pokrętło regulacji ostrości. Pokrętło ostrości razem z pokrętłem regulacji paralaksy umożliwiają precyzyjne ustawienie lunety i krzyża na każdej sensownej odległości powyżej 50m.

Generalnie luneta sprawia solidne wrażenie i na pierwszy rzut oka widać, że nie jest to produkt budżetowy, ale że Minox ma aspiracje dobrania się do tortu „Wielkiej Trójki”, proszę zobaczyć samemu film poniżej.

Film z rozpakowywania

Przystrzeliwanie – Blaser R93 i Minox ZE5i 3-15×56

Postanowiłem lunetę Minoxa obsadzić na Blesarze R93 w kalibrze .243. I tu pierwsze pozytywne zaskoczenie. Minox to chyba pierwsza luneta, którą miałem okazję ustawić dalej od oka w montażu Blasera! Każdy kto miał do czynienia z Blaserem wie o czym mówię. Tradycyjne Europejskie lunety maja dosyć niewielki odstęp od oka (eye relief) i w montażu są wysunięte możliwie blisko oka i obejmy często opierają się o brzeg pokręteł regulacji lub w miejscu gdzie tubus rozszerza się w obiektyw. W najgorszym przypadku lunety nie daje się zamontować bliżej i trzeba robić „żurawia” – wyciągać szyję i nienaturalnie zbliżać oko do lunety – co często skutkuje rozbitym łukiem brwiowym. 🙄 W przypadku Minoxa nie miało to miejsca i mogłem co najmniej 1cm przybliżyć lunetę gdybym potrzebował.

Obraz w lunecie jest bardzo czysty w każdym zakresie powiększenia. Na minimum nie ma irytującego „efektu rury” znanego z innych lunet nawet bardziej znanych marek, jak również na krotności x15 obraz jest czysty nawet na brzegach. W idealnej ostrości obrazu i krzyża bardzo pomaga regulacja paralaksy, szczególnie na nastawach powyżej x12 i większych odległościach.

Samo przystrzeliwanie było bardzo proste i dosłownie kilka kul wystarczyło żeby sztucer strzelał tam gdzie powinien.

Film – obsadzanie lunety i przystrzeliwanie

Jak się Minox ZE5i spisuje na polowaniu?

Minox i polowanie

Optyka Minox na polowaniu

Bardzo przyzwoicie. Miałem okazję testować lunetę ZE5i 3-15×56 i lornetkę 8×56 Bl przez dobre kilka miesięcy. Udało mi sie upolować kilka sztuk zwierzyny grubej w tym kilka saren i jeleni w pierwszych i ostatnich chwilach legalnej pory polowania. Zarówno lornetka jak i luneta spisywały się bardzo dobrze.
Osobiście cieszę się, że przybywa kolejna Europejska firma oferująca dobre produkty za atrakcyjną cenę. Mam nadzieję, że pojawi się kilka kolejnych produktów i polityka cenowa firmy się nie zmieni. Biorąc pod uwagę, że kolejne nowości „Wielkiej Trójki” to wydatek ponad 10,000 złotych, Minox wydaje się sensowną alternatywą.